Od dziecka wszyscy jesteśmy uczeni o tym, jak ważne jest mycie zębów. Rano i wieczorem, po 2/3 minuty. Dzień w dzień. Nikt raczej nie ma co do tego wątpliwości. Stan naszych zębów wpływa również na cały organizm. Bakterie bardzo łatwo się roznoszą, a znaczna ich większość dostaje się przez jamę ustną. Regularne mycie zębów (a także języka) wzmacnia więc odporność.
Skoro już to wszystko wiemy, to dlaczego tak często zapominamy o higienie jamy ustnej naszych czworonogów?

Konsekwencje mogą być o wiele poważniejsze niż sam nieprzyjemny zapach z pyska.
Ubytki, ropne zapalenie dziąseł, paradontoza. To tylko część z chorób przyzębia grożących psom. Co gorsza, bakterie mogą przenosić się do krwiobiegu i narażone na nieprzyjemne konsekwencje są także inne organy. Powoduje to często choroby serca, nerek czy wątroby. Nie mówiąc już o tym, że pies zwyczajnie przestaje jeść, dlatego że odczuwa ból. Dlatego też tak ważne jest pamiętanie o higienie jamy ustnej psów i innych czworonogów.

Jak powstaje kamień nazębny?
Po każdym posiłku wzdłuż linii dziąseł i na zębach zbierają się resztki jedzenia. Pod wpływem naturalnie występujących w psim układzie bakterii, tworzy się wtedy płytka nazębna. Jest ona stosunkowo łatwa do usunięcia, często wystarczy jedynie regularnie podawać psu twarde gryzaki i myć zęby, aby się jej pozbyć. Jeżeli o to nie zadbamy, płytka nazębna pod wpływem śliny twardnieje i może zamienić się w kamień nazębny. Tego niestety nie pozbędziemy się domowymi sposobami i niezbędna będzie wizyta u weterynarza. Chyba każdy właściciel (i pies) wolałby tej wątpliwej przyjemności uniknąć. Dbajmy więc o uzębienie naszych zwierzaków. Jak?

Czym czyścić zęby psa?
Zdecydowanie nie pastą przeznaczoną do naszego zgryzu! Zawiera ona zazwyczaj ksylitol, który dla psów jest toksyczny i może powodować problemy z wątrobą. Na rynku znajdziemy aktualnie wiele różnych żeli i past do psich zębów, między innymi enzymatyczne. Smaki i zapachy są przeróżne. Wynika to z faktu, że mało który czworonóg będzie zadowolony z tego, że wkładamy mu do pyska coś, czego nie może po prostu pogryźć. W takim wypadku ulubiony smak kurczaka czy banana może okazać się wybawcą dla właścicieli, którzy nie lubią wyciągać psa spod stołu. Pastę dla zwierzaka można także wykonać samemu! W Internecie roi się od tutoriali. Najprostszym przepisem jest zmieszanie łyżki kaolinu z kilkoma kroplami oleju. Często wykorzystywane są także kurkuma, natka pietruszki czy cynamon.

Kolejnym krokiem jest wybranie szczoteczki do zębów. W sklepach zoologicznych wybór jest spory. Dużym ułatwieniem są szczoteczki na długiej rączce z 2 końcówkami. Dzięki nim mamy lepszy dostęp do wszystkich zębów psiaka. Możemy także wybrać zwykłą nakładkę na palec, dzięki której łatwiej monitorować, czy przypadkiem nie uszkadzamy podopiecznemu dziąseł.

Niestety czasami dochodzi do sytuacji, w której nie da się samodzielnie wyczyścić psu zęby. Może być to spowodowane agresją lub lękiem zwierzęcia. W takim wypadku, oprócz specjalnych gryzaków (najlepiej naturalnych suszonych), można zainwestować na przykład w płyn od higieny jamy ustnej. Codzienne dodawanie go do wody powoduje zmniejszenie odkładania się kamienia nazębnego i gwarantuje odświeżony oddech. Innymi produktami pomagającymi utrzymać psie zęby w dobrym stanie są proszki, chusteczki bądź aerozole.

Bardzo istotne jest, aby psa z całym procesem szczotkowania zębów oswajać stopniowo i zacząć to robić jak najwcześniej. Dzięki temu unikniemy później problemów behawioralnych.