parowki widelce i musztarda w dekoracyjnym ukladzie

Pandemia koronawirusa trwa, dlatego wciąż powinniśmy wzmacniać swój organizm. Witaminy, zdrowa dieta, zachowanie dystansu w przestrzeni publicznej to jedno. Uwagę należy też zwrócić na jedzenie, które wypełnia naszą lodówkę. Oto lista produktów, których warto unikać.

Parówki

Okazuje się, że w ich składzie często jest niewiele mięsa. Znaleźć natomiast można tłuszcz, skórę, a nawet kawałki uszu czy kurzych genitaliów. Producenci po zatrważających wynikach badań zaczęli zapewniać, że zawartość mięsa w ich produktach jest wysoka, jednak wciąż zaleca się uważać na parówki, które produkowane są z resztek mięsa oddzielonego mechanicznie. W większości znajdziemy fosforany, które negatywnie wpływają na kości (wypłukują z nich wapno).

Gotowe ciasta

Znajdziemy je wszędzie… w dyskontach, osiedlowych sklepikach i marketach. Klienci chętnie po nie sięgają z uwagi na niską cenę oraz długą datę ważności. Niestety często w składzie takich ciast jest wiele przetworzonych substancji. Dla przykładu – jajka są zastępowane masą jajową. Za ich wydłużoną trwałość odpowiadają emulgatory, zagęstniki i środki spulchniające. Takie ciasto nie trawi się dobrze w żołądku, a spożywane regularnie w większych ilościach może poważnie zaszkodzić zdrowiu. Cukrzycy nie powinni spożywać ich wcale.

ciastka rozlozone symetrycznie na rozowym tle

Mielonka

Mielonka przypomina kiepskim składem większość parówek… Producenci dzięki konsystencji łatwo maskują to, co znalazło się w masie produktu. W niektórych parówkach nie znajdziemy więcej niż 30% mięsa. Reszta to zagęszczacze i wzmacniacze smaku. Podobnie, jak w przypadku parówek, w składzie mielonki występuje mięso oddzielone mechanicznie, czyli zmielone dzioby, pazury, skóra, tłuszcz itp. Bardzo ciężko odnaleźć mielonkę, która ma prosty, naturalny skład. Dlatego warto ograniczyć jej spożycie lub całkowicie wyeliminować ją z diety. Unikać mielonki powinni zwłaszcza cukrzycy.

Napoje gazowane

O ich szkodliwym działaniu można napisać całą książkę. Nie bez powodu rządy różnych krajów (w tym Polski) podnoszą podatek, który dotknie producentów napojów gazowanych. Lekarze są zgodni – prowadzą one do otyłości i cukrzycy zarówno u dorosłych, jak i u dzieci. W szklance słodzonego napoju gazowanego znajdziemy nawet 5 łyżeczek cukru. To o ponad połowę więcej niż wynosi dzienna norma spożycia. Taka dawka cukrów prostych wpływa negatywnie zwłaszcza na zęby, kości, żołądek, wątroba i masa ciała.

Ser topiony

Zawinięty w kolorowe, pozłacane opakowanie kusi wielu klientów – ze szkodą dla organizmu. Sery topione zawierają najczęściej znikomą ilość prawdziwego sera. Reszta składu to sztuczne substancje. Utwardzony olej rzepakowy lub palmowy, stabilizatory i sole emulgujące, to tylko część szkodliwych składników, które zawierają w sobie serki topione. Powinna nam się zapalić czerwona lampka również ze względu na zawarte w nich tłuszcze i sole. Sprzyjają one rozwojowi nadciśnienia i chorobom serca.

Gotowe sosy

Rozmaite sosy w smakach z całego świata, są dziś dostępne na wyciągnięcie ręki. Oszczędność czasu i pieniędzy sprawiają, że chętnie je kupujemy. Niestety swój smak i długą datę przydatności zawdzięczają szkodliwym, sztucznym składnikom. W dodatku są bardzo kaloryczne. Jedna łyżka to nawet 90 kcal! Często spożywane mogą przyczyniać się do nudności czy biegunek. Dlatego, mimo że są smacznym dodatkiem do dań, ograniczmy je w naszym menu.

Gotowi zacząć zdrową dietę? 🙂