Porzeczka

Porzeczka to niezwykle popularny owoc. W dodatku niejednorodny. Jej obydwie odmiany – czarna i czerwona smakują inaczej, a oprócz tego mają inny wpływ na metabolizm. W zależności od problemów, które nam doskwierają podpowiadamy, który kolor warto wybrać, aby sobie pomóc.

Porzeczka – „czarny koń” wśród owoców

W rodzinie agrestowatych czarna porzeczka ma swoje własne, wyjątkowe określenie „czarny koń”. Skąd się wzięło? Głównie dlatego, że owoc zawiera w sobie antyoksydanty, czyli naturalną tarczę, która pomaga nam się chronić przed wolnymi rodnikami. Czarna porzeczka zapobiega m.in. tworzeniu się nowotworów. Oprócz niej – warto jeść także borówki amerykańskie, ciemne winogrona czy jagody.

Królowa witamin

W czarnej porzeczce znajdziemy też witaminy A, C i E. Pierwsza chroni m.in. oczy i skórę. Druga wspiera system immunologiczny, co przydaje się zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy łatwiej jest się przeziębić. Nie bez znaczenia jest także zawartość witaminy E, która spowalnia procesy starzenia komórek. Poprawia także kondycję komórek mózgowych. W porzeczce znajdziemy także witaminę B, która wspiera układ nerwowy.

Porzeczka – czerwona również istotna

Czerwona odmiana porzeczki zawiera spore ilości składników mineralnych. Oprócz tego jest źródłem witaminy B i C. Jako jeden z niewielu owoców może pochwalić się zawartością witaminy K, która działa korzystnie dla krzepliwości krwi i optymalizuje gospodarkę wapniową w organizmie. Będzie lepszym wyborem także dla osób, które myślą o redukcji masy ciała. Czerwona porzeczka jest mniej kaloryczna od czarnej.

Czarna czy czerwona?

Zdecydowanie nie można stwierdzić, która z porzeczek będzie lepszym wyborem. Wszystko zależy od indywidualnych uwarunkowań i potrzeb. Czerwona odmiana wesprze pracę jelit i wesprze metabolizm. Zlikwiduje m.in. zaparcia. Czarna z kolei będzie lepsza, jeśli chcemy uporać się z biegunką. Warto zaznaczyć, że oprócz samych owoców warto wykorzystać liście czarnej porzeczki, które mają właściwości grzybo-, wiruso- i bakteriobójcze.

Nie tylko porzeczka wpływa na regulację pracy żołądka i jelit. Pomóc może nam także dziurawiec, o którym więcej informacji znajdziecie TUTAJ.