Poniedziałki bywają trudne, szczególnie po wesołym weekendzie. Kiedy siadamy przy biurku, pocierając jeszcze zmęczone i przekrwione oczy, zazwyczaj marzy się nam jedno: filiżanka (albo i kubek) gorącej kawy. Jeśli szykuje się nieprzespana noc, zazwyczaj sięgamy po napój energetyczny. Z czego to wynika?

Co jest bardziej skuteczne?

Panuje wśród nas błędne przekonanie, jakoby napoje energetyczne były bardziej skuteczne w pobudzaniu. Jednak to kawa posiada większą ilość kofeiny. W zależności od rodzaju ziaren, stopnia wypalenia i formy jej przygotowania, w 200ml kawy znajduje się 70-150mg kofeiny. Z kolei w puszce (250ml) tak zwanych energetyków, dawka kofeiny wynosi między 80 a 110 mg. Różnica polega na tym, że to te drugie zaczynają szybciej działać. Napoje energetyczne zawierają bowiem kofeinę syntetyczną, która wchłania się do organizmu od razu i powoduje nagły skok ciśnienia. Kofeina naturalna, którą znajdziemy w kawie, działa wolniej, za to dłużej i przede wszystkim łagodniej, a co za tym idzie – jest bezpieczniejsza.

Co jest zdrowsze?

Wiemy już, że kofeina naturalna jest zdecydowanie zdrowsza. Syntetyczna powoduje nagłe skoki ciśnienia, które mogą prowadzić do zaburzeń rytmu serca i zawrotów głowy. W dodatku napoje energetyczne zazwyczaj zawierają sporą dawkę cukru w postaci syropu glukozowo-fruktozowego, który sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Kawa sama w sobie jest praktycznie pozbawiona kalorii. W dodatku, spożywana w odpowiedniej ilości, może przynieść wiele korzyści. Przyspiesza metabolizm, ogranicza wchłanianie cholesterolu w naczyniach krwionośnych, poprawia pamięć długotrwałą, a zawarte w niej antyoksydanty spowalniają proces starzenia. Oczywiście spożywanie nadmiernych ilości każdej kofeiny prowadzi do wielu nieciekawych skutków ubocznych. Wypłukuje ona cenne minerały i witaminy z organizmu, co może powodować uczucie zmęczenia, apatii i osłabienie.

Czy można się uzależnić?

Kofeina jest środkiem psychoaktywnym, występującym nie tylko w kawie czy napojach energetycznych. Mniejsze lub większe jej ilości znajdziemy także w herbacie, kakao czy czekoladzie. Uzależnienie od kofeiny jest jak najbardziej prawdziwym problemem. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne opisało 7 kryteriów uzależnień. Jeśli substancja spełnia przynajmniej 3 z nich, można mówić o niej, jako uzależniającej. Kofeina zalicza się do 4 z 7 kryteriów.

Objawy uzależnienia dotyczą sfery psychicznej, somatycznej, a także behawioralnej. Zaliczamy do nich niepokój, drażliwość, pobudzenie, drżenie mięśni, bóle głowy, a także zaburzenia pracy serca czy układu pokarmowego. Może to prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych. Zrezygnowanie z kofeiny z kolei powinno odbywać się stopniowo. Symptomy odstawienia mogą trwać do 9 dni i pojawiają się około 6-43 godzin po ostatnim spożyciu produktu zawierającego tę substancję.