Nie jest tak popularna, jak wiśnie czy czereśnie. Jednak ilość składników odżywczych, które w sobie zawiera bije wspomniane owoce na głowę. Jak może nam pomóc kalina koralowa? Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Na pewno ją zauważysz

Gdy kwitnie, wypuszcza białe kwiaty, które łączą się i tworzą niesamowite baldachogrona. Jej wygląd staje się jeszcze bardziej atrakcyjny, kiedy pojawiają czerwone owoce. Z pewnością nikt, kto kocha podziwiać naturę nie przejdzie obok niej obojętnie. Możemy łatwo ją spotkać w pobliżu zbiorników wodnych, takich jak stawy, jeziora i rzeki. Choć w dużej części rośnie dziko to możemy ją spotkać także w przydomowych ogródkach.

Kalina koralowa – ceniona w zielarstwie

Dawniej, gdy bardzo często wykorzystywano medycynę ludową kalina koralowa była niezwykle cenioną rośliną. W celach leczniczych można wykorzystać nie tylko jej owoce, ale także korę i kwiaty. Kiedy powinniśmy je zbierać, aby ich właściwości lecznicze były jak najwyższe? W korę najlepiej zaopatrzyć się wczesną wiosną. Z kolei przełom maja i czerwca to najlepszy moment na zebranie kwiatów rośliny. Końcówka lata to czas, gdy najlepszymi wartościami charakteryzują się owoce.

Byle nie na surowo

Chociaż owoce tej rośliny mogą kojarzyć się z wiśnią to powinniśmy uważać i pod żadnym pozorem nie spożywać ich na surowo. Czerwone korale zawierają trujące saponiny. Jest jednak na nie sposób. Można pozbyć się trującego działania poddając je obróbce termicznej lub mrożąc je. Szczególnie powinny uważać rodziny z dziećmi, bo roślina wygląda zachęcająco dla najmłodszych, którzy kochają słodkie owoce. Objawami zatrucia kaliną mogą być wymioty, zawroty głowy, zapalenie błon śluzowych jelit i żołądka.

Kalina koralowa – stworzona do spiżarni

Wiosną i latem mamy tak duży wachlarz owoców, że warto zachować kalinę na miesiące jesienno-zimowe. Owoce tej rośliny charakteryzują się podatnością na przetwarzanie. Bez większych problemów przygotujemy więc dżemy, galaretki, konfitury, a nawet soki.

Idealna dla kobiet

Kalina oprócz walorów estetycznych ma też bardzo dużo atutów prozdrowotnych. Zwłaszcza w przypadku kobiet. Dlaczego? Zmniejsza ból spowodowany zespołem napięcia miesiączkowego i niweluje dolegliwości wynikające z menstruacji czy menopauzy. Wszystko dzięki kumarynie. Jest to związek o silnych właściwościach przeciwzapalnych, przeciwbólowych i przeciwutleniających. Ponadto rozszerza naczynia krwionośnie i zapobiega krwotokom. Korzystnie działa także na nasz układ nerwowy. Uspokaja nas i hamuje skrajne emocje, niweluje stres. Może wesprzeć w pokonaniu bezsenności. Oprócz tego – działa moczopędnie, dzięki czemu możemy pozbyć się toksyn z organizmu. Owoce obfitują w witaminy C i P, które odpowiedzialne są za wzmocnienie układu immunologicznego. Łagodzą dolegliwości u osób, które borykają się z kaszlem i katarem.

Jak widać kalina koralowa to zbawienny owoc. Możemy go przygotować i zjeść, a także wykorzystać w celach leczniczych. Niewiele roślin może zaoferować tak wiele.

Wiele zastosowań ma także pokrzywa, o której możecie przeczytać TUTAJ.